...jak nie popełnić gafy, ale i nie „zbankrutować”
Jednym z ważniejszych kroków na drodze do organizacji ślubu i wesela jest sporządzanie listy gości. Zazwyczaj właśnie na tym etapie weselnych przygotowań dochodzi do większych spięć między narzeczonymi, a także między nimi a ich rodzicami. Niestety dość często wszyscy zainteresowani mają zupełnie inne zdania odnośnie sposobu dobierania listy gości, a także jej długości.
Poniżej zamieszczamy kilka rad, jak dobierać gości weselnych – tak, aby nikogo nie urazić, ale równocześnie ograniczyć jej długość bez ponoszenia zbyt dużych, a nieuzasadnionych wydatków.
Co wziąć pod uwagę?
Zanim zaczniecie opracowywać listę gości, powinniście odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań:
• Na ile osób planujecie wesele?
• Jaka jest pojemność wybranej przez was sali?
• Jaki jest budżet weselny?
• Kto ponosi koszta wesela – czy płacicie za nie Wy, czy też Wasi rodzice? Jeśli płacą rodzice, powinni mieć oni pewien wpływ na ostateczny kształt listy gości.
• Kogo musicie zaprosić? Jak duże są wasze rodziny?
• Kogo chcecie zaprosić?
Mając odpowiedzi na te podstawowe pytania, możecie przystąpić do planowania. W większości przypadków pierwsze listy gości bywają wyjątkowo długie, a dopiero w wyniku mozolnych kalkulacji, negocjacji i skreślania, powstaje ostateczna lista.
Kogo zapraszamy?
Tutaj odpowiedź jest krótka – to Wasz ślub i zapraszacie te osoby, które chcecie zaprosić, a także te, które powinniście zaprosić, np. ze względu na więzi rodzinne. Poniżej w kolejności uszeregowane zostały grupy potencjalnych gości, jednak pozycja na liście nie przesądza, że ktoś musi zostać zaproszony na ślub. Nie ma konieczności zapraszać na ślub cioci z innego miasta, z którą nie utrzymujecie kontaktów od dzisięciolecia. O wiele lepiej to miejsce zarezerwować dla dalszego krewnego, z którym utrzymujecie bliskie stosunki, albo dla kogoś kto jest wam z różnych powodów bliski lub dużo mu zawdzięczacie.
• rodzice
• rodzice chrzestni
• babcie, dziadkowie
• dalsza rodzina: ciotki i wujkowie, kuzynki i kuzyni
• bliscy przyjaciele, dobrzy znajomi
• osoby dzięki którym się poznaliście
• współpracownicy, przełożeni, znajomi z pracy
• sąsiedzi lub byli sąsiedzi
• znajomi rodziców
Szeregując gości, w zależności od waszych możliwości finansowych, a także od możliwości pomieszczenia gości, możecie przystąpić do skracania listy. Na liście powinni obowiązkowo znaleźć się Wasi najbliżsi, a także te osoby, wobec których macie pewne zobowiązania – rodzinne lub towarzyskie. Nie wolno także zapominać o partnerach tych osób. Nie jest w dobrym tonie pomijanie w zaproszeniach małżonków, lub stałych partnerów (o których wiecie) zaproszonych osób.
O czym jeszcze należy pamiętać?
• Nie zapominajcie o sobie samych. Dość wiele par popełnia ten błąd i w planowanej liście gości, a także biorąc pod uwagę liczbę „talerzyków” nie uwzględnia w niej siebie!
• Jeśli planujecie wesele, na liście gości musicie uwzględnić fotografa, kamerzystę, muzyków lub wodzireja. Dość często przygotowuje się dla nich oddzielny stolik, jednak nie praktykuje się pomijania tych osób na weselu.
• Nie stosujcie zasady „zastaw się a postaw się”. Najważniejszy jest zdrowy rozsądek, a zapraszanie gości, których ledwo znacie, bądź znajomych rodziców, których nigdy nie widzieliście na oczy, jest zwykłym wyrzucaniem pieniędzy.
• Pamiętajcie że to WASZ ślub. Jeśli to Wy ponosicie koszty wesela, powinniście mieć ostateczny i decydujący głos w kwestii zaproszonych gości. Jeśli jednak wesele finansują rodzice, powinniście uwzględnić ich opinie i oczekiwania przy opracowywaniu listy nazwisk. Mimo to, powinniście jednak spokojnie i w pełni świadomie podchodzić do tego zadania i uświadomić rodziców, że zaproszenie np. kuzyna, z którym nie łączą Was przyjazne stosunki, nie jest najlepszym pomysłem, a jego obecność nie sprawi Wam przyjemności. Rodzice powinni to uszanować.
• Powszechnie uważa się, że osoby pełnoletnie zaprasza się z osobą towarzyszącą. Nie macie jednak takiego obowiązku i jeśli nie wiecie, że zaproszona osoba jest w związku i nie znacie jej partnera – nie musicie uwzględniać jego "talerzyka" w liście gości.
• Nie ma obowiązku zapraszania dzieci. Jeśli ograniczacie koszty i nie planujecie żadnych animacji dla najmłodszych, w zaproszeniu uwzględnijcie tylko dorosłych. Jeśli nie dodacie dopisku „z dziećmi”, nietaktem ze strony zaproszonych będzie zjawienie się na weselu z potomstwem.
• Nie ma konieczności zapraszania delegacji z pracy. Wystarczy zaprosić wszystkich na ślub. Nawet nie musicie przygotowywać osobnych zaproszeń – często wystarczy przygotować ozdobne zawiadomienie i powiesić je np. na tablicy ogłoszeń lub wysłać maila do współpracowników.
• Tnijcie, tnijcie i jeszcze raz tnijcie... jeśli jest taka potrzeba. Jeśli nie stać Was na wielkie wesele powinniście podjąć stanowczą decyzję jak bliska rodzina zostanie zaproszona na wesele, także po ilu znajomych z każdej strony chcecie zaprosić. Jest wiele par, które zaprasza (poza rodzicami i dziadkami) jedynie rodzeństwo rodziców z małżonkami, a także rodziców chrzestnych, pomijając w weselnych planach wszystkich dalszych wujków, ciocie czy kuzynów.
• Bądźcie konsekwentni. Jeśli na wesele nie zapraszacie kuzynów, dzieci czy w ogóle znajomych – nie róbcie wyjątków. Dzięki temu nikt nie poczuje się urażony i potraktowany niesprawiedliwie.
Aleksandra Cyndler
e-narzeczeni.pl