Porady ślubne:

 


Porady i zwyczaje ślubne / Rozmaitości / Szerokiej drogi po weselu, czyli kiedy zakrapiana zabawa dobiega końca, czas na...

Szerokiej drogi po weselu, czyli kiedy zakrapiana zabawa dobiega końca, czas na...

wesele-kalibracja-automatu-1

Prawy do lewego, lewy do prawego! Ale od początku – czyli niepozornie. Jest biało, jakby nieśmiało, są balony, welony, w tle pomrukuje muzyka, organy, szampany – tu rodzina, tam inni goście – elegancja, kurtuazja i diamentowe żyrandole... Później pojawia się pierwszy kieliszek, pierwsza kolejka (czy, jeśli ktoś woli czulej: kolejeczka), pierwsze szalone zabawy, okrzyki „weseleeeee!” i ustawianie się w „pociąg” jadący w rytm muzyki. A dokąd ten pociąg dojeżdża i jak bardzo prawdopodobne, że wykolei się na którymś zakręcie? Bardzo.

 

Gorzej, jeśli wracając do domu, wypadniemy z zakrętu nie pomiędzy stoły z białymi obrusami, a między przydrożne drzewa i rowy. Wszak przychodzi taki czas, w którym impreza w coraz wolniejszym rytmie turla się w stronę świtu, a świt zagląda pod zamykające się oczy bohaterów nocy. To godzina: „Ach, co to był za ślub!”.

Godzina pustych krzeseł i wciąż jeszcze pełnych stołów. Godzina po orkiestrze. Godzina „kochanie, wracamy do domu”. Tylko jak wrócić bezpiecznie, kiedy muzyka jeszcze dudni w uszach, a sen podkłada nam nogę? A może nie sen, a raczej opary alkoholu, które unoszą się wokół?

Przede wszystkim najważniejsza jest trzeźwość umysłu, dlatego zanim siądziemy za kółko, warto sprawdzić, czy jesteśmy w stanie nie tylko ruszyć, ale i bezpiecznie dojechać. Wtedy odkładamy ostatni kawałek tortu weselnego i bierzemy do rąk alkomat – jeśli mamy go na prywatny użytek – a przydaje się go mieć, zamiast czekać, aż drogówka podsunie nam go pod usta.

 

Z czego zbudowany jest alkomat?

Jak używać alkomatu wie zapewne każdy – nie jest to zresztą wielka filozofia – dmuchamy i sprawdzamy wynik. Ale jak to się dzieje, że alkomat działa, tym mało kto zaprząta sobie głowę – a szkoda, bo dzięki temu wiemy jak dbać o to, żeby zawsze działał sprawnie. Jakie są więc najważniejsze elementy naszego alkomatu?

Układ mechanicznej obróbki powietrza – to pierwszy punkt na trasie powietrza z naszych ust w drodze do sensora.

Sensor – można powiedzieć, że to „odbiornik” naszego powietrza. Jednocześnie ma on znaczący wpływ na długość życia naszego urządzenia. Na rynku znajdziemy trzy rodzaje sensorów: półprzewodnikowe (najpopularniejsze), elektrochemiczne, spektrofotometryczne.

Oprogramowanie – oblicza ono zawartość alkoholu w naszym powietrzu i pokazuje wynik na wyświetlaczu.

 

Czy Twój alkomat na pewno działa poprawnie?

Sensor jest najdelikatniejszą częścią alkometru, którą łatwo doprowadzić do rozstrojenia, dlatego trzeba o niego dbać w szczególny sposób – unikając dmuchania zaraz po spożyciu, kiedy stężenie alkoholu w powietrzu znacząco przekroczy skalę alkomatu, czy też paląc papierosy, z których nikotyna może uszkodzić sensor. Wówczas – lub też po określonej liczbie użyć – konieczna jest ponowna kalibracja urządzenia – jej częstotliwość zależy od rodzaju sensora.

A jak ją wykonać? Niestety, kalibracja alkomatów nie może być wykonywana na własną rękę – to zadanie dla odpowiedniego zespołu specjalistów, którzy w warunkach laboratoryjnych aplikują do urządzenia precyzyjnie odmierzoną próbkę alkoholu. Wówczas alkomat „uczy się” na nowo pomiarów, uznając podane mu próbki za dane wzorcowe.

A więc, skoro wesele dobiegło końca, to nie ma co już dalej szaleć, tylko wrócić do domu spokojnie i bezpiecznie – mając pewność, że przy ewentualnej kontroli policyjnej panowie w mundurach rozstaną się z nami słowami „szerokiej drogi”, a nie „zapraszamy z nami”. W końcu nikomu nie są potrzebne „cztery wesela i pogrzeb”.

 


 
wesele-kalibracja-automatu-2


Powrót

Dodaj komentarz

Powiązane porady ślubne